Ciasteczka walentynkowe
Dziś gdzie człowiek nie spojrzy serca, róże, czerwień itd. Dlatego też postanowiłam nie odbiegać od tego całego zamieszania wokół Walentynek i zrobiłam ciasteczka. Najprostsze, niewymagające dużego nakładu pracy. :)
Miałam też do pomocy małego "Walentego". Mój brat tak bardzo lubi wykrawać ciasteczka, że nie mógł przepuścić takiej okazji. Było przy tym sporo śmiechu i zabawy! Po upieczeniu czekał na ozdabianie, a wszystkie ciasteczka, które polukrował od razu pałaszował. :)
Składniki: (na ok. 40 ciasteczek)
2 jajka
3/4 szkl. cukru
1/2 szkl. mąki + nieokreślona ilość mąki potrzebna później
1/3 szkl. kakao
1 płaska łyżeczka amoniaku
szczypta soli
Wykonanie:
Jaja ubijamy na pianę ze szczyptą soli i cukrem.
Dodajemy resztę składników. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na 2h.
Po odczekaniu 2h zagniatamy ciasto dodając do niego mąkę, tyle ile się wgniecie. Ciasto ma być elastyczne i może lekko się kleić.
Rozwałkowujemy na grubość 4 mm. W razie potrzeby podsypujemy mąką. Wykrawamy dowolne kształty.
Ciasteczka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Smarujemy po troszkę mlekiem.
Pieczemy 15-20 min w 180C.
cukier puder
1 łyżeczka soku z cytryny
słodka śmietanka lub jogurt grecki
ew. dowolny barwnik
Aby zrobić lukier mieszamy wszystkie składniki w takiej ilości by masa była gęsta i nie spływała z ciasteczek.
Dekorujemy ciasteczka.


Komentarze
Prześlij komentarz